Kupno mieszkania z najemcą. Gotowa inwestycja… czy gotowy problem?

Kupując mieszkanie z najemcą, wiele osób myśli: „idealnie – nieruchomość zarabia od pierwszego dnia”. I rzeczywiście, taka forma zakupu może być bardzo wygodnym rozwiązaniem inwestycyjnym. Problem w tym, że razem z mieszkaniem przejmujesz również coś znacznie ważniejszego – istniejącą umowę najmu.

A to oznacza, że nie zaczynasz „od zera”.

Nowy właściciel wchodzi dokładnie w te same warunki, które wcześniej obowiązywały poprzedniego właściciela i najemcę. Dotyczy to między innymi wysokości czynszu, okresu trwania umowy czy zasad jej wypowiedzenia. Jeśli umowa została zawarta na czas określony i jest poprawnie skonstruowana, nowy właściciel może być nią związany aż do jej zakończenia.

W praktyce oznacza to, że po zakupie nie zawsze można od razu zmienić warunki najmu albo zakończyć umowę tylko dlatego, że zmienił się właściciel mieszkania.

Do tego dochodzi jeszcze kwestia ochrony lokatora, która w Polsce działa bardzo konkretnie. Samo „chcę zakończyć najem” często nie wystarcza, żeby szybko odzyskać nieruchomość.

Dlatego mieszkanie z najemcą warto traktować nie tylko jako nieruchomość, ale jako gotowy układ prawny i finansowy, który trzeba dokładnie przeanalizować przed zakupem.

Dobrze przygotowana umowa i stabilny najemca mogą być dużą zaletą. Ale źle skonstruowany najem może oznaczać ograniczenia, których kupujący początkowo nawet nie bierze pod uwagę.

Dlatego przed podjęciem decyzji warto dokładnie sprawdzić:
• treść umowy najmu,
• okres jej obowiązywania,
• wysokość czynszu i sposób rozliczeń,
• zasady wypowiedzenia,
• sytuację samego najemcy.

Bo w takich transakcjach bardzo często kupujesz nie tylko mieszkanie, ale cały istniejący system zależności.

Więcej na ten temat dowiesz się z rolki na naszym profilu na serwisie Instagram: https://www.instagram.com/p/DXMLHCnjF0A/